OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Opętany
AUTOR: Sienna Adell
GATUNEK: erotyk/thriller
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Nie wiedziałem, jak dostała się do pokoju. Kiedy otworzyłem oczy, po prostu siedziała przy mnie na łóżku i nachalnie wpatrywała się w moją twarz. Jej nagła obecność przyprawiła mnie niemal o zawał serca, ledwie zdołałem zdusić krzyk.
− Jak tu weszłaś? − zapytałem, sięgając włącznika lampki. Choć do pokoju wpadało światło księżyca i ulicznych latarni, nie widziałem wyraźnie, a chciałem mieć pełen obraz sytuacji.
− Zostaw jak jest. − Złapała moją rękę, zanim zdołałem rozświetlić pomieszczenie. − Wiedziałeś, że przyjdę – szepnęła, a włosy na moim karku stanęły dęba.
Moje spojrzenie prześlizgiwało się po jej ukrytym w półmroku ciele. Mógłbym przysiąc, że była całkowicie naga, choć tak naprawdę przypominała jedynie ciemny kształt. Nie potrafiłem określić kim była, chociaż jej głos wydawał się znajomy. Melodyjny, cichy, z jedynie ledwie wyczuwalną nutą chropowatości.
− Kim jesteś? − zapytałem, przesuwając się na łóżku. Prześcieradło zaszeleściło pod moimi ruchami, ale był to jedyny dźwięk. Nie słyszałem nawet szumu ulicy. Noc była cicha jak ta siedząca obok nieznajoma.
− Czego chcesz? − podniosłem głos, prawie krzycząc, ale ona nadal tylko patrzyła. Wydawało się, że rozszerzyła w uśmiechu usta, a wreszcie po ciągnących się w nieskończoność sekundach, odpowiedziała.
− Jestem nikim, a może wszystkim. Dziś nie chcę niczego, choć pragnę wiele.
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
sobota, 21 listopada 2015
Inwersja
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Inwersja
AUTOR: Renata "Rain" Kamińska
GATUNEK: erotyk
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
TYTUŁ: Inwersja
AUTOR: Renata "Rain" Kamińska
GATUNEK: erotyk
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Epizod 1 - Kuszenie losu
Jade sama nie do końca rozumiała, co właściwie robi w takim miejscu. Tonący w półmroku i gęsty od papierosowego dymu lokal powinien był ją odstraszyć, albo przynajmniej zniechęcić. Tymczasem tkwiła tu od kwadransa, samotnie, przy barze, skupiając na sobie spojrzenia kilku siedzących przy stolikach mężczyzn.
Gdyby od razu złapała taksówkę, nie dotarłaby aż tu, ale chciała się przejść, a potem, choć próbowała jakąś zatrzymać, mijały ją, jakby była niewidzialna. Właściwie nie zależało jej na szybkim powrocie do domu, gdzie coraz częściej czuła się, jak element wyposażenia. Na rogu kolejnej z przecznic trafiła na nieduży bar. Bez zastanowienia pchnęła drzwi, zagłębiając sie w jego odmętach.
Jade sama nie do końca rozumiała, co właściwie robi w takim miejscu. Tonący w półmroku i gęsty od papierosowego dymu lokal powinien był ją odstraszyć, albo przynajmniej zniechęcić. Tymczasem tkwiła tu od kwadransa, samotnie, przy barze, skupiając na sobie spojrzenia kilku siedzących przy stolikach mężczyzn.
Gdyby od razu złapała taksówkę, nie dotarłaby aż tu, ale chciała się przejść, a potem, choć próbowała jakąś zatrzymać, mijały ją, jakby była niewidzialna. Właściwie nie zależało jej na szybkim powrocie do domu, gdzie coraz częściej czuła się, jak element wyposażenia. Na rogu kolejnej z przecznic trafiła na nieduży bar. Bez zastanowienia pchnęła drzwi, zagłębiając sie w jego odmętach.
Igrając z ogniem
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Igrając z ogniem
AUTOR: Margo Shaw
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
TYTUŁ: Igrając z ogniem
AUTOR: Margo Shaw
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Ledwie zdążyli wejść do mieszkania, a usłyszeli grzmot rozdzierający nocne niebo jak kartkę papieru, a następnie mocne uderzenie deszczu o szyby i zewnętrzny parapet.
To powinno wystarczyć, by zatrzymać ich na chwilę, jednak elektryzujące napięcie seksualne było zbyt silne. Bez słowa stanęli przed sobą, tak blisko jak to tylko możliwe, bez dotknięcia tej drugiej osoby i czytali ze swych oczu emocje, które w nich wezbrały zupełnie jak fala podczas silnego sztormu. Nic się nie liczyło, żadne przeczucia, chore zapędy, wyznawane zasady, czy rozsądek. Oboje chcieli o tym wszystkim zapomnieć i poddać się temu, co wydawało się nieuniknione. Pragnęli jedynie czuć, smakować, zatracić się.
To powinno wystarczyć, by zatrzymać ich na chwilę, jednak elektryzujące napięcie seksualne było zbyt silne. Bez słowa stanęli przed sobą, tak blisko jak to tylko możliwe, bez dotknięcia tej drugiej osoby i czytali ze swych oczu emocje, które w nich wezbrały zupełnie jak fala podczas silnego sztormu. Nic się nie liczyło, żadne przeczucia, chore zapędy, wyznawane zasady, czy rozsądek. Oboje chcieli o tym wszystkim zapomnieć i poddać się temu, co wydawało się nieuniknione. Pragnęli jedynie czuć, smakować, zatracić się.
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
Nie-boskie stworzenie
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Nie-boskie stworzenie
AUTOR: Katarzyna "Kami" Batko
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
TYTUŁ: Nie-boskie stworzenie
AUTOR: Katarzyna "Kami" Batko
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Ogromne, złocone podwoje... Stałam przed nimi pełna obaw i ciekawości pomieszanej z ekscytacją. Wezwano mnie, a to oznaczało misję. Otrzymam przydział. Pierwszy... Nareszcie...
Czułam podniecające mrowienie na całym ciele i nijak nie byłam w stanie utrzymać skrzydeł w bezruchu, na baczność. Całkiem serio obawiałam się, że nie uda mi się normalnie wkroczyć do środka i wysłuchać spokojnie tego, co Szef ma do powiedzenia. Wpłynę tam po prostu, unosząc się nad podłożem, podrygując i podfruwając z podniecenia, i zrobię z siebie kompletną idiotkę.
Och, dość...! Zrugałam się w myślach za tę dziecinadę. Wzięłam głęboki oddech, zdyscyplinowałam niesforne skrzydła, strzepnęłam z ramienia jakiś niewidoczny pyłek, wyprostowałam się i pchnęłam delikatnie wielkie podwoje. Uchyliły się natychmiast, oczywiście bezszelestnie, a ja wsunęłam się do gabinetu, stąpając pewnie po posadzce.
Szef siedział za biurkiem, z nosem zanurzonym w stercie papierów. Postąpiłam do przodu ze dwa kroki, chrząknęłam lekko dla zaznaczenia swojej obecności. Przełożony podniósł wzrok znad okularów, po czym podsunął je z czubka nosa w górę i odchylił się w fotelu.
Czułam podniecające mrowienie na całym ciele i nijak nie byłam w stanie utrzymać skrzydeł w bezruchu, na baczność. Całkiem serio obawiałam się, że nie uda mi się normalnie wkroczyć do środka i wysłuchać spokojnie tego, co Szef ma do powiedzenia. Wpłynę tam po prostu, unosząc się nad podłożem, podrygując i podfruwając z podniecenia, i zrobię z siebie kompletną idiotkę.
Och, dość...! Zrugałam się w myślach za tę dziecinadę. Wzięłam głęboki oddech, zdyscyplinowałam niesforne skrzydła, strzepnęłam z ramienia jakiś niewidoczny pyłek, wyprostowałam się i pchnęłam delikatnie wielkie podwoje. Uchyliły się natychmiast, oczywiście bezszelestnie, a ja wsunęłam się do gabinetu, stąpając pewnie po posadzce.
Szef siedział za biurkiem, z nosem zanurzonym w stercie papierów. Postąpiłam do przodu ze dwa kroki, chrząknęłam lekko dla zaznaczenia swojej obecności. Przełożony podniósł wzrok znad okularów, po czym podsunął je z czubka nosa w górę i odchylił się w fotelu.
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
Niewypowiedziane
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Niewypowiedziane
AUTOR: Er & Luca
GATUNEK: romans/obyczaj/komedia
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
TYTUŁ: Niewypowiedziane
AUTOR: Er & Luca
GATUNEK: romans/obyczaj/komedia
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Następnego dnia kwadrans przed dwudziestą drugą pukałem do drzwi pod wskazanym adresem. Wolałem być trochę wcześniej. Po krótkiej chwili drzwi otworzyły się, a ja zamarłem, wpatrując się w wysokiego prawie na dwa metry wielkoluda, który, sądząc po atletycznej sylwetce ciała, często odwiedzał siłownię. Zacząłem szybko kalkulować. Mówiła, że ma chłopaka, ale wziąłem to raczej za wykręt. W tym momencie uświadomiłem sobie, że przecież nie wiem nawet jak ona ma na imię.
– Czy jest twoja dziewczyna? – zapytałem niepewnie, dziękując w duchu, że kwiaty zostawiłem w samochodzie.
– Mariola? – spytał, mrużąc groźnie oczy, ale przecież innej reakcji nie mogłem się spodziewać. – Czego chcesz od Marioli? – I to było całkiem istotne pytanie. Co miałem mu odpowiedzieć?
– Musi podpisać zeznania – powiedziałem bezmyślnie i pomyślałem, że gdybym miał dziś na sobie policyjny mundur, to może moje słowa miałyby jakikolwiek sens.
– Jakie zez.. – zaczął, lecz w tym momencie pojawiła się tuż za nim dziewczyna i ze złością odepchnęła go od drzwi.
– Czy jest twoja dziewczyna? – zapytałem niepewnie, dziękując w duchu, że kwiaty zostawiłem w samochodzie.
– Mariola? – spytał, mrużąc groźnie oczy, ale przecież innej reakcji nie mogłem się spodziewać. – Czego chcesz od Marioli? – I to było całkiem istotne pytanie. Co miałem mu odpowiedzieć?
– Musi podpisać zeznania – powiedziałem bezmyślnie i pomyślałem, że gdybym miał dziś na sobie policyjny mundur, to może moje słowa miałyby jakikolwiek sens.
– Jakie zez.. – zaczął, lecz w tym momencie pojawiła się tuż za nim dziewczyna i ze złością odepchnęła go od drzwi.
Zagraj ze mną
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Zagraj ze mną
AUTOR: Er. A. Holden
GATUNEK: erotyk
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
TYTUŁ: Zagraj ze mną
AUTOR: Er. A. Holden
GATUNEK: erotyk
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Pochylona nad stołem pchnęła kij w białą bilę, która rozbiła pozostałych piętnaście. Jednym strzałem wbiła cztery bile w cztery łuzy. W tym momencie zapadła cisza, przerywana cichym dźwiękiem żarówki, która po chwili pękła, pogrążając pomieszczenie w kompletnych ciemnościach. Jedynym oświetleniem było teraz światło migoczącego za oknem neonu, które oświetlając wejście do baru, od czasu do czasu rzucało niczego niedające przebłyski. Nadal pochylona nad stołem, ściskała mocno w dłoniach drewniany kij, celując nim w niewidoczną kulę. Wszystko było dziwne. Nadal panowała cisza, pomimo, że właśnie stało się coś niecodziennego, nikt nawet się nie odezwał. Czyżby była tu sama? W chwili, gdy tak pomyślała, usłyszała dźwięk wrzucanej monety, a już za moment rozległa się dobrze znana jej melodia. W momencie, gdy uniosła się do pozycji stojącej, poczuła jak ktoś staje tuż za nią. Przyciskając ją do stołu, nie pozwolił się jej nawet odwrócić.
– Zagraj ze mną. – Usłyszała męski głos o przyjemnej barwie, który sprawił, że zadrżała, a po całym jej ciele rozlało się przyjemne ciepło.
– Kim jesteś? – wyszeptała drżącym głosem, lecz zamiast odpowiedzi poczuła, jak dłoń nieznajomego wsuwa się pod jej bluzkę powodując, że wstrzymała oddech.
– Ty wiesz. – Usłyszała ten niesamowity tembr jego głosu, a jej serce zupełnie zgubiło swój rytm.
Gdzieś tam kołatało się przeświadczenie, że słyszała już ten głos. Ale były to jedynie niejasne, rozbiegane myśli, które on mącił tym, co robił. Jego delikatne dotyki, z każdą chwilą stawały się coraz śmielsze. Błądząc dłońmi, zapuszczał się w coraz bardziej intymne zakamarki jej ciała, które ukrywał jedynie cienki materiał zwiewnej sukienki.
– Zagraj ze mną. – Usłyszała męski głos o przyjemnej barwie, który sprawił, że zadrżała, a po całym jej ciele rozlało się przyjemne ciepło.
– Kim jesteś? – wyszeptała drżącym głosem, lecz zamiast odpowiedzi poczuła, jak dłoń nieznajomego wsuwa się pod jej bluzkę powodując, że wstrzymała oddech.
– Ty wiesz. – Usłyszała ten niesamowity tembr jego głosu, a jej serce zupełnie zgubiło swój rytm.
Gdzieś tam kołatało się przeświadczenie, że słyszała już ten głos. Ale były to jedynie niejasne, rozbiegane myśli, które on mącił tym, co robił. Jego delikatne dotyki, z każdą chwilą stawały się coraz śmielsze. Błądząc dłońmi, zapuszczał się w coraz bardziej intymne zakamarki jej ciała, które ukrywał jedynie cienki materiał zwiewnej sukienki.
Rok z życia rozwódki
OFICJALNE WYDANIE!
TYTUŁ: Rok z życia rozwódki
AUTOR: Ada "Dev" Kroll
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
TYTUŁ: Rok z życia rozwódki
AUTOR: Ada "Dev" Kroll
GATUNEK: erotyk/romans
WAŻNE: Fragment jednej z prac antologii tematycznej MDS.
Aby zapoznać się z całością kliknij TU
Fragment tekstu:
Ledwie mogłam oddychać, jego wzrok hipnotyzował. Chwycił za mój podbródek i podniósł, serce chciało mi wyskoczyć z piersi. Pochylił się, poczułam oddech na twarzy.
– Dela, to musiało się stać. – Wyszeptał i dotknął ust. Dałabym głowę, że między nami przeskoczyła iskra.
Prawą ręką objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie, lewą wplótł we włosy odchylając głowę. To co na początku było ledwie pieszczotą zmieniło charakter, zamknęłam powieki i postanowiłam później tego żałować. Domagał się odpowiedzi, stał się natarczywy. Uchyliłam wargi, pozwalając mu pogłębić pocałunek, zarzuciłam ręce na kark i przyciągnąłem. Świat zawirował, czułam tylko jego usta ocierające się o moje, dłoń wślizgującą się pod gruby sweter i koszulkę, i wędrującą po nagim ciele. Gdy dotarł do brzegu stanika spanikowałam. Zaczęłam się wyrywać, dyszałam jak po maratonie.
– Proszę, przestań – załkałam w jego ramię. – Nie rób mi tego.
Przytulił mnie do siebie, nie pozwolił jednak się wyrwać.
– Dlaczego? – usłyszałam. – Dlaczego nie?
– Nie… nie mogę – wyjąkałam.
– To nie jest odpowiedź. – Odsunął się lekko, jedną ręką wciąż trzymał mnie blisko, drugą podniósł moją głowę. – Dela – szepnął, patrząc głęboko w oczy. – Adelajdo, pragnę cię.
Zachciało się mi śmiać. Zamiast tego rozpłakałam się.
– Jedź do domu – nakazałam. – Ja muszę to na jutro skończyć. – Starałam się mówić rzeczowo, choć głos zaczął mi drżeć.
Pokręcił głową na znak protestu i znów wpił się w moje usta. Czułam jak mięknę, jak robi mi się przyjemnie, nie mogłam jednak sobie na to pozwolić.
– Dela, to musiało się stać. – Wyszeptał i dotknął ust. Dałabym głowę, że między nami przeskoczyła iskra.
Prawą ręką objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie, lewą wplótł we włosy odchylając głowę. To co na początku było ledwie pieszczotą zmieniło charakter, zamknęłam powieki i postanowiłam później tego żałować. Domagał się odpowiedzi, stał się natarczywy. Uchyliłam wargi, pozwalając mu pogłębić pocałunek, zarzuciłam ręce na kark i przyciągnąłem. Świat zawirował, czułam tylko jego usta ocierające się o moje, dłoń wślizgującą się pod gruby sweter i koszulkę, i wędrującą po nagim ciele. Gdy dotarł do brzegu stanika spanikowałam. Zaczęłam się wyrywać, dyszałam jak po maratonie.
– Proszę, przestań – załkałam w jego ramię. – Nie rób mi tego.
Przytulił mnie do siebie, nie pozwolił jednak się wyrwać.
– Dlaczego? – usłyszałam. – Dlaczego nie?
– Nie… nie mogę – wyjąkałam.
– To nie jest odpowiedź. – Odsunął się lekko, jedną ręką wciąż trzymał mnie blisko, drugą podniósł moją głowę. – Dela – szepnął, patrząc głęboko w oczy. – Adelajdo, pragnę cię.
Zachciało się mi śmiać. Zamiast tego rozpłakałam się.
– Jedź do domu – nakazałam. – Ja muszę to na jutro skończyć. – Starałam się mówić rzeczowo, choć głos zaczął mi drżeć.
Pokręcił głową na znak protestu i znów wpił się w moje usta. Czułam jak mięknę, jak robi mi się przyjemnie, nie mogłam jednak sobie na to pozwolić.
Cały zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyliśmy na Polską Akcję Humanitarną Pajacyk
Subskrybuj:
Posty (Atom)
